Apple Event mnie nie powalił, ale jednego nie można Apple odmówić

0
295
views
Apple Event
Nie, nie śledziłem Apple Event. Nie jestem fanem Apple, nie jestem też zainteresowany kupnem iPhona. Przez ostatnie miesiące przeczytałem za to masę plotek, pogłosek i  histerii internetowych celebrytów, tylko po to aby być na bieżąco. Jest jednak coś takiego, czym iPhone 7 mnie ujął – chodzi o jego aparat, który naprawdę budzi mój respekt. Zacznijmy jednak od początku…

Wodoodporność w standardzie

Jeszcze 3-4 lata temu było nie do pomyślenia, że Apple może zrobić coś co robią inni gracze rynku. Gdy inni powiększali ekrany, Apple kurczowo trzymało się ekranu 3,5 cala. Gdy inni odchodzili od mechanicznych przycisków (brr) Apple pozostawiło je na swoim miejscu.
Czasy się jednak zmieniły i również w Cupertino zaczęli dostrzegać zmiany rynkowe i standardy konkurencji. A takim standardem powoli staje się wodo i kurzoodporność. Akurat ta funkcjonalność smartfonów nie jest dla mnie szczególnie ważna (mogę co najwyżej pływać z zegarkiem – nigdy ze smartfonem), ale najwyraźniej „rynek” tego chce.

Aparat na pierwszym planie

Jak wiecie, kilka dni temu zachwycałem się aparatem w Sony Xperia XZ, nowy flagowcu Japończyków zaprezentowanym podczas targów IFA 2016 w Berlinie. W przypadku nowego iPhone 7 będzie nie inaczej. Fotografia mobilna z każdym dniem staje się coraz lepsza, a miniaturyzacja, w połączeniu z rosnącymi rozmiarami smartfonów daje nam coraz większe możliwości techniczne.
Oczywiście nie ma możliwości, żeby nawet topowe smartfony dogoniły lustrzanki i bezlusterkowce z tego samego rocznika, ale np. rozmazywanie tła (nie programowe, a fizyczne), dostępne w nowym iPhonie (wcześniej tą sztukę opanował Huawei) to kolejny krok w mobilnej fotografii.

Przemek Pająk ma rację – Liczą się doznania

A przynajmniej we flagowcach. W segmencie budżetowym liczy się przede wszystkim płynność działania (dlatego nigdy nie kupię budżetowego smartfona z Androidem), zaś w średniakach zazwyczaj najważniejszy jest parametr, który akurat interesuje klienta (Aparat, wodoodporność, RAM, pamięć etc.).
Flagowce muszą mieć to wszystko, a dodatkowo jeszcze „to coś”. Trudno mi powiedzieć czy iPhone 7 ma „to coś”, ale żaden wcześniejszy model nie zawiódł. Jak wezmę nowego iPhona do ręki to wam powiem.
A Ty? Śledziłeś Apple Event? Jeśli tak to jakie są Twoje odczucia?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here